Domowe pakowanie i drugie życie śmieci

Domowe pakowanie i drugie życie śmieci

Czyli kilka śmieci, które prawdopodobnie macie pod ręką w domu. Możecie dać im drugie życie – sprawdzą się w sam raz na opakowanie.

Od początku pandemii, jak wielu z nas, spędzam więcej czasu w domu. U mnie wiązało się to z porządkami (nie tylko wiosennymi) i przeglądaniem kolejnych zakamarków mieszkania. Zebrałam w jednym miejscu książki ze stosów hańby*, odnalazłam zapomniane przydasie czy zachomikowane zapasy włóczek. Zdecydowałam, że wiele z nich nie jest mi już potrzebne. Większość z nich postanowiłam podać dalej, niech służą ile wlezie. W końcu nie tylko ktoś zyskuje przydatny przedmiot, ale też zmniejszam ilość produkowanych śmieci. Jednak po znalezieniu im nowego domu każdy najmniejszy nawet drobiazg trzeba spakować tak, aby bezpiecznie dotarł do adresata. Na szczęście można to zrobić bez wychodzenia z domu, przy użyciu rzeczy, które większość z nas ma pod ręką. Jeśli coś z nich znajdziecie przy kolejnych porządkach, śmiało możecie je odłożyć na pakowanie następnej wysyłki!

1. Stare kalendarze

Kojarzycie takie ogromne kalendarze ścienne, drukowane na błyszczącym, grubym papierze? Często przedstawiają piękne ilustracje, zdjęcia, ryciny – ja przez wiele lat je zostawiałam z nadzieją, że kiedyś będę mogła je oprawić i obwiesić nimi ściany. Jednak wizja się zmieniła, oprawiania nie będzie, a kalendarze zostały. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, na kim nie robią wrażenia te piękne fotografie z National Geographic! Na początku szukałam im nowego domu: może przygarnie je ktoś na olx, na Śmieciarce albo dowolnym innym portalu. Niestety po którejś próbie pogodziłam się z tym, że nie ma chętnych, aby dać im kolejne życie, więc stanęłam przed dylematem – kosz czy coś z nimi robię? Jedyne co mi przyszło na myśl, to żeby spróbować użyć ich jako opakowanie. I to był strzał w dziesiątkę!

Materiały do pakowania paczek
Kartka z kalendarza – ja wykorzystuję je do pakowania paczek. Wystarczy taśma, nożyczki i etykieta i paczka gotowa!

Papier jest dość twardy, dzięki wykończeniu nie przepuszcza wody. Zależnie od formatu kalendarza, możemy naszykować różnej wielkości opakowania. Nadają się do rozcięcia, taśma się ich trzyma. Ja posługiwałam się formatami A3 i A2, więc dość sporymi. Każdy z arkuszy w zupełności wystarczy do zapakowania w środek kilku koszulek, grubszych jeansów albo swetra. Świetnie sprawdzą się przy ubraniach, również tych bardziej delikatnych – nie powinny pozaciągać tkaniny. Do kompletu potrzebna będzie taśma – można nią zakleić paczkę i przykleić etykietę.

Czego bym nie pakowała bez dodatkowego zabezpieczenia? Przedmiotów delikatnych, które mogą ulec zniszczeniu np. przy spłaszczeniu innymi paczkami. Nie pakowałabym bez innych zabezpieczeń wszelkiego rodzaju szkła i ceramiki, biżuterii, również opakowań z płynami.

2. Opakowania po jedzeniu i diecie pudełkowej

Okres lockdownu, mam nadzieję, już za nami. Oficjalnie otwarte są ogródki lokali gastronomicznych i wnętrza jako takie. Czyli jeśli macie swoją ulubioną kawiarnię albo jedzonkownię – dobry moment, aby w czasie spaceru do nich zawitać i zszamać coś na miejscu. Jednak możliwe, że macie w zasięgu wzroku pudełko po zupie lub jogurcie, a może nawet kilka pojemników po diecie pudełkowej (nie ma się co wstydzić, czasem zaplącze się jakieś plastikowe pudełko, choćbyśmy pilnowali się nie wiem jak). Zanim jednak wyrzucimy je do śmieci (czyli oddamy do recyklingu sortując śmieci) możemy nadać im jeszcze jedno zastosowanie – oczywiście po umyciu i osuszeniu 😉 Ale jak?

Wystarczy do środka spakować jakieś drobiazgi, które planujemy wysłać. Ja w nich wysłałam drobiazgi takie jak koraliki, śrubki, nasiona kwiatów. Takie opakowania nie są ciężkie, więc nie zwiększą znacząco masy naszej przesyłki. Jeśli oryginalnie mają wieczko, wystarczy je nim przykryć, jeśli nie – wystarczy nakleić kawałek kartki lub kartonu i wszystko jest szczelnie zamknięte. Aby nic nie latało w środku możecie użyć któregoś z wypełnień, które zaproponuję Wam na końcu tekstu.

TIP: Dotyczy to również opakowania po żelach pod prysznic, tabletkach do zmywarki, mydle w płynie i innych plastikowych butelek wraz z kartonowymi pudełkami. Jeśli przesyłacie łańcuszki, makramy czy inne przedmioty z dużą ilością plączących się elementów macie przed sobą idealne rozwiązanie. Butelki wystarczy dociąć i w nacięciach umieścić końcówki plączących się linek. W trakcie transportu nie będą latały po całym opakowaniu, nie będą się o siebie wzajemnie ocierać – dzięki temu nie będą się plątać, niszczyć, ale i mechacić, jeśli mają materiałowe elementy.

Tak naszykowaną paczkę można zawinąć w dowolny materiał i mamy gotowy pakiet, z którego nic się nie wysypie – nawet jak wierzchnia warstwa opakowania zostanie przerwana. Jeśli ma zamknięcie, możecie okleić je taśmą, dodać etykietę i wysłać bez dodatkowych materiałów. Koniec z brokatem na każdym milimetrze paczki.

No i pytanie fundamentalne – po co się w to bawić? Przecież takie opakowanie można zmiażdżyć w trakcie transportu, wystarczy coś ciężkiego na wierzchu. Jeśli zdarzyło się Wam kiedyś przeciąć lub uszkodzić przedmiot w trakcie otwierania paczki, tutaj tego unikniecie. Co najwyżej porysujecie plastikowy pojemnik – większość nożyczek się na nim zatrzyma. Koniec z poplątanymi nitkami, zaciągniętymi koszulkami czy koralikami latającymi po całej paczce, gdy w domu braknie torebki strunowej. Wbrew pozorom takie opakowanie nie jest tak łatwo przebić.

Do czego nie używać? Do szkła i ceramiki zdecydowanie – tutaj nie obejdzie się bez wypełniaczy i sztywnego opakowania, które utrzyma większy ciężar innych paczek.

Tutaj z miejsca mała uwaga. Do transportowania drobiazgów, delikatnych przedmiotów czy płynów dobrze mogłyby sprawdzić się szklane słoiki. Te niestety nie dość, że wymagają dodatkowych asekuracji ze względu na swoją kruchość, to znacząco zwiększają masę paczki. Dlatego raczej je odradzam – zostawmy je sobie do zakupów z własnym pojemnikiem albo zanieśmy do jadłodzielni.

3. Papier i tworzywa wszelkiej maści

Wszelkiej maści – co to w ogóle znaczy? Chodzi o wszystkie kawałki foliowe i kartonowe jakie się nawiną: opakowania po płatkach, papierze toaletowym, innych paczkach; pudełka po butach i kartony po kaszy; stretch i tektura, w które pakowane są meble; kawałki styropianu; torby foliowe każdej grubości.

Serio?! To wszystko da się wykorzystać jako opakowanie?

Tak! Gdy w kuchni zostanie folia po płatkach albo macie zbędną torbę papierową, warto wziąć pod uwagę przyszłe pakowanie paczek. Po przewinięciu na lewą stronę folia po płatkach sprawdzi się jako nieprzemakalna “koperta” na koszulkę czy krótkie spodnie. Wystarczy zakleić ją taśmą i nakleić etykietę – ta dam! Planujesz remont albo wymianę jakiegoś sprzętu? Prawdopodobnie AGD, RTV, wszystkie meble przyjadą szczelnie zapakowane w woreczki foliowe, zastreczowane z każdej strony, z rogami zabezpieczonymi tekturą i styropianem. Po rozpakowaniu karton można rozkleić i złożyć na płasko. Wsunięty za szafę nie zajmie wiele miejsca, a może się sprawdzić właśnie jako opakowanie.

No dobra, ale ja nie wysyłam paczek…

Nie chcesz lub nie masz gdzie przechowywać kartonów? Wiadomka, przecież nie każdy wysyła paczki. Wtedy warto wstawić ogłoszenie na osiedlowej grupie albo lokalnej śmieciarce. U mnie wszystkie wystawione w ten sposób poszły jako materiały na pakowanie przy przeprowadzce albo do cudzych wysyłek. I w drugą stronę działa to dokładnie tak samo – jeśli w najbliższym czasie planujecie jakieś pakowanie paczek albo potrzebujecie schować trochę gratów przy przenosinach warto popytać na takich grupach. Ogromne ilości kartonów wyrzucają również sklepy, małe i duże – zamiast kupować kartony do wysyłek, w wielu sklepach można je zgarnąć za darmo. Każde użycie przed wyrzuceniem jest super sprawą, szczególnie że prawie w każdym przypadku można taki materiał oddać do recyklingu na samym końcu łańcucha.

Ostatnio w tym poście pisałam Wam o tym, żeby każdy robił to, co może. To nie muszą być duże rzeczy, czasem wystarczy przed wyrzuceniem nadać przedmiotom jeszcze jedno zastosowanie.

Dopełniamy aż pod korek

No dobra, mamy już sposób na pakowanie, ale może jest coś co można wykorzystać jako wypełnienie paczki? Nie wiem jak Wy, ale ja rzadko mam pod ręką specjalnie poszatkowany karton, trociny, chrupki ze skrobi czy tworzywa. Używam je tylko wtedy, gdy dostanę je wraz z przesyłką. Masz podobnie? Przychodzą nam na pomoc śmieci, które powstają często niezależnie od nas.

Gazetki reklamowe ze skrzynki można wykorzystać jako wypełnienie paczek.
Gazetki reklamowe zabrane ze skrzynki – na zdjęciu widzicie ilośc z 3 tygodni. Ich objętość odpowiada grubości 370-stronnicowej książki. Tu dla porównania “Rzeczozmęczenie: Jamesa Wallmana.

1. Ulotki, gazetki, talon na balon, czyli jak wypełnić paczkę

Kto z nas nie ma załadowanej ulotkami skrzynki na listy? Gazetki, ulotki, zniżki, zaproszenia, vouchery, nawet talon na balon – choć byśmy zapierali się rękami i nogami, jakaś się przyplącze. Co gorsza niektóre z nich nie nadają się do recyklingu. Wielomateriałowe, foliowane czy lakierowane kartki i skrawki tapet nie nadają się do dalszego przerobu. Można jednak je wykorzystać do zabezpieczenia zawartości kartonu przed przemieszczaniem się. Kartkę lub kilka zgniatamy formując pożądany kształt: kulkę albo rulon, i umieszczamy w paczce. Im grubszy i mocniej zabezpieczony papier tym trudniej będzie go zgnieść. Wypełnienie w ten sposób będzie lekkie, można dostosować jego wielkość i ilość do własnych potrzeb.
Jakieś uwagi? Niektóre materiały reklamowe lubią farbować. Jeśli macie podejrzenie, że wśród Waszych ulotek może się taki znaleźć, zabezpieczcie pakowane przedmioty albo wywińcie kartkę farbą do środka (sprawdzi się przy jednostronnie zadrukowanych ulotkach). W ten sposób zabezpieczycie zawartość paczki przed zniszczeniem.

2. Halo?! Kto zużył ostatnią kostkę?! Czyli rolki po papierze toaletowym.

Nie da się ich całkiem uniknąć, a jeśli macie w domu przedszkolaka na pewno znacie milion ich zastosowań. Mowa oczywiście o rolkach po papierze toaletowym! Nawet papier z recyklingu nawijany jest na rolki – taki jest wymóg technologiczny i na razie nie ma sposobu na zmianę w tym temacie. Na szczęście, poza funkcją podstawki do malowania pisanek, rolki sprawdzą się też jako wypełnienie i stabilizator w paczce. Choć wydają się być cienkie i plastyczne, są wystarczająco sztywne, aby utrzymać przedmiot w miejscu. Zarazem nie są na tyle ciężkie, aby paczka była dużo cięższa. Fajnie sprawdzą się w pudełkach kartonowych, gdy braknie nam ulotek. W tej samej grupie umieszczam rolki po ręcznikach kuchennych. Jeśli ich używacie, możecie je wrzucić do paczki.
I ostatnia rewelacja:

3. Wytłoczki po jajkach

Zdecydowanie uważam, że pierwszeństwo w ich użyciu mają jajka. Jednak czasem taka wytłoczka nie ma pary (te na 20, 30, 40 sztuk jajek, układane w wieżowiec jedne na drugich), czasem się podrze albo po prostu nie ma na nią chętnego dostawcy. Wtedy można ją wykorzystać jako wypełnienie do paczki, szczególnie gdy wysyłamy delikatne przedmioty. Lekkie, wytrzymałe wypełnienie, można je łatwo dociąć i uformować.
Z uwag mam jedną – wytłoczka nie może być brudna! Gdy do wytłoczki trafi pęknięte jajko, ze świeżymi odchodami czy innym brudem, wytłoczka może nie tylko ubrudzić zawartość, ale również spleśnieć w trasie! Szczególnie, gdy wysyłka trwa dłużej. Ale co w sytuacji, gdy jedyna wytłoczka przeznaczona na wypełnienie jest brudna, a my potrzebujemy wysłać coś na wczoraj? Wystarczy nożyczkami wyciąć uszkodzoną część i już!

Wytłoczki po jajkach - sprawdzą się jako materiał wypełniający do paczek.
Czasem nazbiera się nam kilka wytłoczek po jajkach i nie ma kiedy ich podać dalej. Wtedy można je wykorzystać do wypełnienia paczek, również tych z delikatną zawartością.

Pokazałam Wam moje patenty na pakowanie. Korzystam z nich zachłannie i ciągle, mimo odgruzowania szaf i wysyłki mnóstwa przedmiotów ani razu nie musiałam dokupywać materiałów do pakowania. Haczyki? Ciężko jest mi obejść się bez taśmy do pakowania, czasem foliowej, czasem papierowej, zależnie jaka jest pod ręką.

Jestem ciekawa, czy znaliście któryś z wymienionych trików na pakowanie? A może stosujecie je od dawna? Podzielcie się proszę ze mną swoimi patentami na zero wastowe pakowanie, szczególnie pożądany sposób na beztaśmowe, skuteczne pakowanie 😉 Dzięki, że dotarliście aż do końca!

Kasia

*Tak na marginesie

*stosy hańby – w społeczności książkowej to stosik książek, które bardzo długo czekają na przeczytanie. W ferworze nowości i tonięcia pod innymi lekturami, nigdy nie ma czasu, aby do tych pozycji wrócić. Bez sumiennych działań czytelniczych z naszej strony stos hańby regularnie rośnie. Może zawierać perły literackie skazane na wieczne nieprzeczytanie.

Tagi: ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Archiwa